Dla wielu deweloperów luksus oznacza prestiżową lokalizację i wysoki standard wykończenia. PROFBUD patrzy na niego inaczej. Przy projekcie MURANO punktem wyjścia stało się pytanie o to, czego dziś naprawdę potrzebuje człowiek żyjący w dużym mieście: czasu, zdrowia i przestrzeni do regeneracji? O tym, dlaczego firma zdecydowała się wejść w segment premium i jak definiuje współczesny luksus. Justyna Szymańska rozmawia z Pawłem Malinowskim, prezesem zarządu PROFBUD.
PROFBUD od lat jest jednym z liderów rynku mieszkaniowego w segmencie popularnym. Jak z tej perspektywy wygląda realizacja tak prestiżowego projektu jak MURANO? Czy jest to naturalna ewolucja strategii firmy, czy świadoma decyzja o wejściu w segment premium?
Są projekty, które stanowią kolejny krok w rozwoju firmy, i takie, które są naturalną konsekwencją drogi, którą organizacja podąża od lat. MURANO, nasza pierwsza inwestycja w segmencie premium, zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Z perspektywy PROFBUD nie była to nagła zmiana strategii, lecz naturalny etap w rozwoju firmy, wynikający z wieloletniego budowania kompetencji i doświadczenia.
Od początku mieliśmy w DNA długoterminowe myślenie o tworzonych inwestycjach. Interesowało nas nie tyle tempo wzrostu czy skala projektów, ile konsekwentne podnoszenie standardu jakościowego. Nawet przy mniejszych realizacjach zadawaliśmy sobie pytanie, jak będą funkcjonować w perspektywie wielu lat i jak wpiszą się w strukturę miasta.
Z czasem zdobywaliśmy coraz większe doświadczenie, rozwijaliśmy zaplecze projektowe i operacyjne, ale przede wszystkim coraz lepiej rozumieliśmy odpowiedzialność, jaka wiąże się z budowaniem mieszkań. Mieszkanie nie jest produktem sezonowym. To przestrzeń, w której ludzie spędzają dużą część swojego życia. Dlatego decyzje, które podejmujemy jako deweloper, wymagają od nas dużej odpowiedzialności i długoterminowego myślenia.
Dobrym przykładem takiego podejścia jest inwestycja Miasto Polskich Mistrzów Olimpijskich. To projekt, który tworzymy w oparciu o wartości olimpijskie, takie jak wytrwałość, konsekwencja i dążenie do rozwoju. Chcemy, aby była to przestrzeń, która inspiruje i przypomina, że prawdziwe sukcesy zawsze są efektem ciężkiej pracy i determinacji.
W tej inwestycji swoje mieszkania otrzymały już m.in. mistrzyni olimpijska Aleksandra Mirosław oraz Klaudia Zwolińska, Julia Szeremeta i Daria Pikulik – srebrne medalistki olimpijskie z Paryża. Niedawno symboliczny klucz do jednego z mieszkań otrzymał również trzykrotny medalista olimpijski z Mediolanu, Kacper Tomasiak.

MURANO jest również efektem naszej refleksji nad miastem. W wielu naszych inwestycjach punktem wyjścia jest historia miejsca: ludzie, wydarzenia i kontekst, który już tam istnieje. Nie traktujemy działki jak czystej kartki, ale jako fragment miasta z pamięcią i znaczeniem.
Przy projekcie MURANO zadaliśmy sobie bardzo proste, ale dziś szczególnie ważne pytanie: czego naprawdę potrzebuje człowiek żyjący w mieście? Definicja luksusu przez lata bardzo się zmieniała. Ludzie mieli luksus kiedyś i mają go dziś, a mimo to często nie są szczęśliwsi. Coraz wyraźniej widać, że w świecie nadmiaru i ciągłego pośpiechu prawdziwym luksusem stają się zdrowie i czas. To właśnie one najczęściej przegrywają z tempem współczesnego życia.
Naturalnie pojawiło się więc pytanie: jak my, jako PROFBUD, możemy pomóc ludziom tego luksusu doświadczać? To właśnie te priorytety doprowadziły nas do wyboru lokalizacji naszych inwestycji premium. Zarówno Muranów, jak i Powiśle są miejscami w samym sercu Warszawy, które dobrze oddają ideę: „Zatrzymaj się. Tu nic nie musisz. BĄDŹ”.
Przez 15 lat zrealizowaliśmy ponad 30 inwestycji, ale zanim zdecydowaliśmy się wejść w segment premium, sami musieliśmy się zatrzymać i uczciwie odpowiedzieć sobie na pytanie, czym dziś w naszej branży naprawdę jest luksus. MURANO powstało właśnie z refleksji nad tym, jak funkcjonuje współczesne miasto i czego realnie potrzebują jego mieszkańcy. Jego celem było stworzenie miejsca, które będzie po prostu dobrze działać: funkcjonalnie, estetycznie i społecznie – zarówno dziś, jak i w perspektywie kolejnych lat i dekad.

Przygotowali się Państwo do tego projektu w sposób dość nietypowy dla rynku nieruchomości. Zaczęło się od raportu przygotowanego we współpracy z instytutem infuture.institute Natalii Hatalskiej. Jak płynące z niego wnioski przełożyły się na projekt?
Nie chcieliśmy projektować wyłącznie w oparciu o intuicję czy chwilowe trendy. Dziś pojęcie „premium” jest używane bardzo szeroko i często oznacza dla każdego coś innego. Dlatego zamiast definiować luksus marketingowo, postanowiliśmy zacząć od pytania o realne doświadczenie życia w mieście. Interesowało nas to, co w codzienności ludzi działa dobrze, a co ich przeciąża. Czego brakuje w miejskim rytmie życia. Jakie elementy przestrzeni sprzyjają regeneracji, a jakie generują napięcie. Innymi słowy – co dziś naprawdę ma prawdziwą wartość.
Coraz wyraźniej widać, że w świecie nadmiaru bodźców i ciągłego pośpiechu luksus zaczyna być definiowany inaczej niż jeszcze kilkanaście lat temu. Coraz częściej mówimy o zdrowiu, czasie i długowieczności. O jakości snu, regeneracji, ruchu czy równowadze psychicznej. To są dziś rzeczy, których najbardziej zaczyna brakować w codziennym życiu w dużym mieście.
Współpraca z infuture.institute i zespołem Natalii Hatalskiej pozwoliła nam uporządkować cały ten proces. Badanie dostarczyło konkretnych danych, które pomogły podejmować decyzje projektowe w sposób bardziej świadomy i odpowiedzialny.
Jeśli MURANO ma być odpowiedzią na realne potrzeby, to jakie dokładnie deficyty życia w mieście zaspokaja ten projekt?
Przede wszystkim potrzebę codziennej regeneracji i zdrowia. Coraz wyraźniej widzimy, że duże miasto przestaje być środowiskiem sprzyjającym odpoczynkowi. Jest szybkie, głośne i intensywne. Wymaga ciągłej gotowości, dostępności i reakcji. Jednocześnie coraz rzadziej daje przestrzeń na zatrzymanie się, na dobry sen czy ciszę.
Dlatego jednym z fundamentów projektu MURANO jest zdrowie rozumiane szeroko – nie tylko jako kondycja fizyczna, ale także równowaga psychiczna i społeczna. Właśnie to było punktem wyjścia do powstania koncepcji „Ośmiu Stref”, czyli konkretnych rozwiązań, które mają realnie wspierać jakość codziennego życia mieszkańców.
Bardzo dużą wagę przywiązujemy do takich elementów jak cisza i akustyka, jakość powietrza czy rozwiązania wentylacyjne. Każde mieszkanie będzie wyposażone w indywidualny system wentylacji, który poprawia komfort oddychania i jakość snu. To nie jest techniczny detal, ale rozwiązanie, które realnie wpływa na samopoczucie i koncentrację.
Projektując MURANO, myśleliśmy również o codziennej aktywności. Powstaną kameralne przestrzenie treningu i regeneracji prowadzone pod okiem trenera fizjoterapeuty. Jednym z wyróżników projektu będzie także możliwość treningu w warunkach hipoksji.
Hipoksja polega na symulowaniu warunków wysokogórskich, w których organizm pracuje przy obniżonym poziomie tlenu. W praktyce oznacza to, że mieszkając w centrum Warszawy, można trenować tak, jakby było się w Tatrach, Dolomitach czy Himalajach.
Tego typu trening od lat wykorzystywany jest w sporcie wyczynowym, gdyż poprawia wydolność organizmu, wspiera układ krążenia i metabolizm oraz procesy regeneracyjne. Mechanizm działania hipoksji został zresztą wyróżniony Nagrodą Nobla w dziedzinie medycyny w 2019 r.
Równie ważny jest kontakt z naturą. Badania pokazują, że obecność zieleni potrafi obniżać poziom stresu nawet o kilkadziesiąt procent. Dlatego tak duże znaczenie ma lokalizacja projektu w bezpośrednim sąsiedztwie Ogrodu Krasińskich oraz zielone tarasy i przestrzenie wspólne, które sprzyjają wyciszeniu.
Nie zapominamy również o relacjach społecznych, które są ważnym elementem dobrostanu. W MURANO tworzymy przestrzenie sprzyjające naturalnym spotkaniom – sąsiedzkie tarasy, miejsca rozmów czy aktywny parter z usługami, które pozwalają zaspokoić codzienne potrzeby blisko domu. Nie chcemy jednak wymuszać integracji. Chcemy raczej tworzyć warunki, w których relacje mogą pojawiać się w sposób naturalny.

Mimo że gentlemani o pieniądzach nie rozmawiają, to w kontekście inwestycji premium trudno o nie nie zapytać. W inwestycji MURANO doszło już do bardzo dużych transakcji – jedna z nich opiewała na ponad 26 mln zł. Czy to standard czy sygnał zmiany na rynku nieruchomości premium w Polsce?
Dla nas to przede wszystkim sygnał, że klienci coraz częściej szukają przemyślanych środowisk życia, a nie tylko wysokiego standardu mieszkań. Rynek zaczyna doceniać spójną wizję inwestycji oraz wiarygodność dewelopera. Coraz wyraźniej widać też, że ludzie są dziś gotowi zapłacić więcej za to, co w dzisiejszym świecie staje się prawdziwym luksusem: zdrowie, czas i możliwość długiego życia w dobrej kondycji.
Jednym z największych atutów MURANO jest połączenie tych elementów, które bardzo rzadko występują w takiej formie: z jednej strony pełnoprawne centrum miasta z dostępem do instytucji kultury, edukacji czy zaplecza medycznego, a z drugiej – spokojna, zielona część Śródmieścia z Ogrodem Krasińskich w zasięgu spaceru.
W naszej branży od lat powtarza się trzy słowa: lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. Dla nas jednak dobra lokalizacja oznacza coś więcej. To miejsce, które oddaje ludziom czas, wspiera zdrowie i realnie podnosi jakość codziennego życia.
Dlatego wybierając lokalizacje naszych inwestycji premium, zdecydowaliśmy się na dwa miejsca w samym sercu Warszawy: Muranów i Powiśle. Bo tworząc nasze projekty, myślimy przede wszystkim o miejscach, które pozwalają się zatrzymać. Miejscach, w których można na chwilę zwolnić, odetchnąć i po prostu być.
I właśnie dlatego idea MURANO jest bardzo prosta:
„Zatrzymaj się. Tu nic nie musisz. BĄDŹ”.

