Jacek Karpiński urodził się 9 kwietnia 1927 r. w Turynie. Był synem Adama Karpińskiego – konstruktora lotniczego, alpinisty i pioniera szybownictwa oraz Wandy Czarnockiej-Karpińskiej, lekarki i specjalistki radiologii. Już sam rodzinny dom zapowiadał więc, że wyrośnie z niego człowiek nietuzinkowy.
Z rodzinnych przekazów wiadomo nawet, że rodzice początkowo planowali jego narodziny u stóp Mont Blanc, co dobrze oddaje klimat odwagi, ambicji i niezwykłości, jaki towarzyszył mu od pierwszych chwil życia. To do dziś legendarny na świecie inżynier elektronik i informatyk, dzięki któremu Polska mogła stać się informatyczną potęgą. Twórca i konstruktor jednego z najnowocześniejszych minikomputerów swojej epoki, powstałego wcześniej niż wiele rozwiązań, które później rozsławiły największe światowe firmy komputerowe Apple i Microsoft.
Podczas II wojny światowej służył jako żołnierz Szarych Szeregów w batalionie „Zośka”. Był uczestnikiem Powstania Warszawskiego, podczas którego został ciężko ranny w kręgosłup. Został trzykrotnie udekorowany Krzyżem Walecznych. Wojenne doświadczenia naznaczyły go na całe życie, hartując jego charakter i ucząc determinacji, która później stała się jedną z cech wyróżniających go również w pracy konstruktora i wynalazcy. W latach 1946-1951 studiował na politechnikach: łódzkiej i warszawskiej. Już wtedy wyróżniał się nieprzeciętną wyobraźnią techniczną oraz odwagą myślenia, które w przyszłości miały uczynić go jednym z najbardziej oryginalnych polskich inżynierów XX w.
W 1955 r. został adiunktem w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki PAN, gdzie początkowo pracował przy konstruowaniu pierwszych aparatów USG. Jego prawdziwym powołaniem okazały się jednak maszyny liczące. Już wtedy było jasne, że interesuje go nie tylko doskonalenie istniejących urządzeń, lecz przede wszystkim tworzenie rozwiązań wyprzedzających swoją epokę.
W ten sposób już w 1957 r. skonstruował maszynę lampową AAH, służącą do prognozowania pogody na podstawie analizy harmonicznej Fouriera. Kolejnym dziełem Karpińskiego, stworzonym w 1959 r. także w IPPT PAN, był AKAT-1. Był to pierwszy na świecie tranzystorowy analizator równań różniczkowych, zamknięty w designerskiej jak na owe czasy obudowie, zaprojektowanej przez warszawską ASP. Już ten projekt pokazywał, że Karpiński myślał nie tylko o mocy obliczeniowej, ale także o nowoczesnej formie urządzenia i wygodzie jego użytkowania.
Jacek Karpiński – istotne daty

Rok 1960 był w życiu Karpińskiego przełomowy. Wtedy właśnie został laureatem ogólnoświatowego konkursu młodych talentów techniki UNESCO. Nagrodą była podróż do USA, która umożliwiła wynalazcy podjęcie studiów na Uniwersytecie Harvarda i w bostońskim MIT. Karpiński nie skorzystał jednak z propozycji kontynuowania kariery naukowej na obu uczelniach i powrócił do kraju. Później w jednym z wywiadów powiedział, że zawsze chciał pracować dla Polski. Wierzył, że socjalizm kiedyś upadnie, a technologia pozostanie. Ta decyzja, choć szlachetna i patriotyczna, z perspektywy czasu wydaje się jedną z najbardziej symbolicznych dla jego losu.
Po powrocie do kraju, zaopatrzony w wiedzę i doświadczenia, przystąpił do intensywnej pracy nad nowymi rozwiązaniami. Kolejnym jego dziełem była maszyna samoucząca się Perceptron, stworzona w Pracowni Sztucznej Inteligencji w Instytucie Automatyki PAN. Był to jeden z pionierskich projektów z zakresu sztucznej inteligencji w Europie. Tranzystorowy Perceptron był zdolny do uczenia się i rozpoznawania otoczenia za pomocą kamer, co w latach 60. stanowiło osiągnięcie wręcz zdumiewające i daleko wyprzedzające możliwości dostępne w codziennej praktyce technicznej.
Następnym wielkim przedsięwzięciem Karpińskiego był skaner do analizy fotografii zdarzeń cząstek elementarnych, obsługiwany przez komputer KAR-65 własnej produkcji. Był on wielokrotnie tańszy i szybszy niż stosowane wówczas rozwiązania. Dzieło to stworzył w Pracowni Komputerów Instytutu Fizyki Doświadczalnej Uniwersytetu Warszawskiego wraz z zespołem współpracowników. Także tutaj potwierdził, że potrafi łączyć wizjonerstwo z praktycznym zastosowaniem technologii w badaniach naukowych.

Jacek Karpiński i komputer KAR-65 fot.: Wikipedia
Jednak najbardziej spektakularnym jak na owe czasy wynalazkiem Jacka Karpińskiego był mikrokomputer K-202, stworzony w latach 1970-1973 w kooperacji polskich zakładów zjednoczenia MERA z firmami z Wielkiej Brytanii. Prawdziwie rewolucyjna była sama koncepcja mikrokomputera, który miał być z założenia tani i kompaktowy. Stanowił alternatywę dla wielkich maszyn komputerowych, zajmujących po kilka pomieszczeń, ważących tony i zużywających mnóstwo energii. Konstrukcja stworzona przez Karpińskiego i jego współpracowników była oparta na układach scalonych małej i średniej skali integracji. Jednostka centralna o wielkości walizki i wadze około 35 kg, wyposażona w 16-bitowy procesor, była zdolna wykonać nawet milion operacji na sekundę. Komputer mógł mieć do dyspozycji maksymalnie 8 MB pamięci. Kiedy K-202 zaprezentowano na Międzynarodowych Targach Poznańskich, wzbudził ogromne zainteresowanie. Był nie tylko szybki, ale również modułowy, nowoczesny i przygotowany do współpracy z różnymi urządzeniami zewnętrznymi. W sumie wyprodukowano około 30 egzemplarzy tego komputera, z których część trafiła także za granicę.
Niestety, masowa produkcja K-202 nie została zaaprobowana przez władze PRL. Ze względu na jego szybkość, prostotę wykonania i nowoczesność mógł stać się rywalem dla innych komputerów rozwijanych w realiach bloku wschodniego. W tym przypadku Karpińskiemu prawdopodobnie zaszkodziła także jego przeszłość – służba w Armii Krajowej, ale również jego niezależność, bezkompromisowość i trudny, niepokorny charakter. Był bowiem człowiekiem o wielkiej pewności siebie, indywidualistą, który nie godził się na bylejakość i nie zamierzał podporządkowywać się politycznym ograniczeniom. To właśnie te cechy, które czyniły go genialnym konstruktorem, w realiach PRL stały się dla niego ciężarem.

Początek lat 70. Minikomputer K-202, opracowany przez zespół pod kierunkiem inż. Jacka Karpińskiego. fot.: PAP/Jan Tymiński
Pod koniec lat 70. Karpiński, skonfliktowany z władzami państwa i przedsiębiorstwa, został zwolniony z zakładów MERA i osiadł na podolsztyńskiej wsi, gdzie prowadził małe gospodarstwo rolne. Ten etap jego życia do dziś uchodzi za jeden z najbardziej symbolicznych obrazów zmarnowanego potencjału Polski Ludowej. Wizjoner światowego formatu został odsunięty od wielkiej techniki i zmuszony do życia z dala od laboratoriów oraz przemysłu.
W połowie lat 80. wyjechał do Szwajcarii, gdzie pracował w firmie innego wybitnego polskiego wynalazcy Stefana Kudelskiego. Wena twórcza nie opuszczała Jacka Karpińskiego. Stworzył tam między innymi robota sterowanego głosem oraz Pen-Reader – skaner wraz z oprogramowaniem do wczytywania i odczytywania tekstu linijka po linijce. Nawet po latach zawodowych rozczarowań nie utracił więc zdolności do tworzenia rozwiązań nowatorskich i praktycznych zarazem.
Do Polski wrócił w 1990 r. Przez kilka lat pracował jako doradca informatyczny w kilku ministerstwach, a później zajął się projektowaniem stron internetowych. Zmarł 21 lutego 2010 r. we Wrocławiu. Dziś bywa nazywany polskim Billem Gatesem lub Stevem Jobsem, choć w rzeczywistości był postacią całkowicie osobliwą – samotnym wizjonerem, który w wielu obszarach myślał szybciej niż system, w którym przyszło mu żyć i pracować. Jego biografia pozostaje jedną z najbardziej przejmujących opowieści o polskim geniuszu, który wyprzedził swoją epokę.

