Moda i StylW końcu dojrzałem do Reverso

W końcu dojrzałem do Reverso

Rafał Kluziak
Rafał Kluziak
pasjonat zegarków vintage, @analog_ovo

Zrozumiałem projekt i design, jego jednoczesną kompleksowość i prostotę, a także bogatą historię. Jest bardzo wygodny, cienki, nosi się tak dobrze jak Cartier.

Czy Reverso zachwyca?

Zegarkami interesuję się na poważniej od 2013 r., więc już 11 lat. Kiedy człowiek rozpoczyna przygodę z nową pasją i się w nią zagłębia, zwykle zaczyna od bardzo znanych projektów, symboli danego obszaru zainteresowań. Dla samochodów może to być Chevrolet Corvette, Porsche 911, VW Golf, Ferrari czy Lamborghini z V12, Fiat 500 – czyli coś, co ma historię i jest od razu rozpoznawalne, niezależnie od tego, jak różne potrafi być. To samo było z moją pasją do zegarków. Zacząłem zgłębiać i trafiłem od razu na Rolexa Submarinera, GMT i Daytona (jakże mogło być inaczej), Patka Calatrava, AP Royal Oak, Zenith El Primero, Breitlinga Navitimer, IWC Portugisier, Omegę Speedmaster i wiele flagowców innych marek. Wśród nich był również symbol manufaktury Jaeger-LeCoultre, czyli model Reverso. Osobiście nie trafił do mnie, nie mogłem się zdobyć, by (parafrazując Gombrowicza) powiedzieć: „Reverso wielkim zegarkiem był”. Jedyne, co mogłem wydukać, to: „Ale ja nie mogę zrozumieć! Nie mogę zrozumieć, jak zachwyca, jeśli nie zachwyca”. To był tylko początek.

Pierwszy haczyk

Minęło kilka lat i w 2019 r., podczas targów w Genewie postanowiłem wybrać się do salonu Jaeger-LeCoultre i dać Reverso jeszcze jedną szansę. Tam trafiłem na piękną butikową edycję Reverso w cienkiej i małej wersji Tribute z małą sekundą. Miały średni rozmiar 27×40 mm, który dla mnie był możliwie największy, bo lubię małe zegarki. Ta wizyta zostawiła haczyk w moim sercu, który spowodował, że zacząłem przyglądać się tym zegarkom. W 2024 r. zobaczyłem na aukcji kiepsko zrobione zdjęcia małego Reverso, które mnie zaciekawiły. Udało mi się go kupić, ale jak przed każdym zakupem musiałem zrobić wielotygodniowy research, zgłębiając przy tym nie tylko ten model, lecz także fascynującą historię jego powstania, odrodzenia i najlepszych wersji tego zegarka. Tym chciałbym się z Państwem podzielić.

Czy to zegarek tylko dla graczy polo?

Reverso został zaprezentowany w 1931 r. podczas wycieczki Césara de Trey do szwajcarskiego przedsiębiorcy do Indii. Spotkał tam brytyjskich oficerów grających w polo, którzy narzekali, że często uszkadzali szkiełka zegarków naręcznych i szukali solidnego czasomierza do użytku podczas gry.

Aby rozwiązać ten problem, César de Trey zwrócił się do Jacques’a-Davida LeCoultre III, przedstawiciela trzeciego pokolenia rodziny LeCoultre (już wtedy współpracującej z paryską firmą założoną przez Edmonda Jaegera). Następnie ta para zatrudniła francuskiego projektanta Réne-Alfreda Chauvota, aby zaprojektował zegarek, który wytrzyma trudy gry w polo. Sam LeCoultre był jednym z najwybitniejszych producentów mechanizmów w tamtych czasach, zaopatrywał najlepsze manufaktury.

W rezultacie powstał Reverso – co po łacinie oznacza „odwróć” – zegarek, którego koperta składała się z dwóch głównych części. Jedną była obrotowa kapsuła, którą można było obrócić o 180 stopni na poziomym zawiasie na łożyskach.

Odwracalna koperta została opatentowana 4 marca 1931 r. przez Chauvota. Niedługo potem de Trey kupił patent od Chauvota i założył Spécialités Horlogères S.A. we współpracy z LeCoultre. Tak powstał Reverso jako zegarek sportowy.

Art déco

Szczyt popularności Reverso przypadł na lata 30. i 40. Forma Reverso (podobnie jak np. Patek Philippe Ellipse) została pomyślana zgodnie ze złotym podziałem (1 do 1,618), znanym również jako boska proporcja, którą można znaleźć w świecie przyrody.
Jednym z kluczowych elementów sukcesu i unikalnego stylu Jaeger-LeCoultre Reverso jest inspiracja art déco. Art déco, jako dominujący ruch w designie rozpoczął się w latach 20. XX w. i dominował w projektowaniu na Zachodzie aż do II wojny światowej. Cechował się względną prostotą, przestrzenią, symetrią, geometrycznością i powtarzalnością elementów. Przedmioty w stylu art déco często prezentują proste, czyste kształty, zazwyczaj o „opływowym” wyglądzie, ale są skupione również na jakości. Design tarcz, geometryczna koperta Reverso i potrójne żłobienia w niej (gadroons) są typowe dla czystych linii art déco. Ten desing przetrwał do dzisiaj i jest częścią ponadczasowego sukcesu.

Odrodzenie Jaeger-LeCoultre Reverso

Reverso zniknęło z produkcji na małą chwilę między 1948 a 1972 r. Definicja „zegarka sportowego” zmieniła się i Reverso zastąpiły zegarki wojskowe np. IWC Pilot, a później „nurki”, takie jak Submariner. Odrodzenie przyszło z wizytą Giorgio Corvo, ówczesnego agenta Jaeger-LeCoultre we Włoszech (co tylko udowadnia wpływ Włochów na mody zegarkowe), w Le Sentier, czyli siedzibie JLC. Znalazł tam zapas 200 stalowych kopert Reverso, zapomnianych od czasu, gdy JLC zaprzestało produkcji w 1948 r. i przekonał manufakturę do zrobienia 200 egzemplarzy specjalnie dla rynku włoskiego. Udało mu się, te modele szybko się wyprzedały, co zainspirowało Jaegera do wznowienia produkcji, mimo pojawienia się zegarków kwarcowych. To był jeden ze zwiastunów zmiany roli mechanicznego zegarka naręcznego, który stawał się wyrazem osobistego stylu. To popchnęło inne manufaktury do wypuszczenia Royal Oaka, czy Nautilusa jako stalowych luksusowych zegarków. Pełne odrodzenie przyszło w roku 1985, kiedy Jaeger-LeCoultre zaprezentował odnowiony, unowocześniony oraz lepszy technicznie i funkcjonalnie projekt Reverso, który z powrotem przywrócił blask temu modelowi.

Nowoczesność

Lata 90. przyniosły wybuch kreatywności w wykorzystaniu Reverso dla przeróżnych projektów. Koperta ta, wcześniej będąca domem dla prostych mechanizmów, została wykorzystana dla tourbillona, wiecznego kalendarza, repetiera minutowego, chronografu i wielu innych. Pojawił się też mój ulubiony model Duoface (jeszcze na niego poluję), który pokazuje 2 strefy czasowe po dwóch stronach obracanej koperty. Cudowny, a jednocześnie niesamowicie prosty w swym koncepcie, projekt.

Mój Reverso również pochodzi z tych czasów i jest niesamowitą reinterpretacją oryginalnych projektów Jaeger Le-Coultre z czasów art déco, w nowoczesnej kopercie z białego złota na pięknej tarczy o dwóch kierunkach wykończenia. Po kilku tygodniach noszenia nie tylko dojrzałem do Reverso, ale wręcz zakochałem się w nim. Zrozumiałem projekt i design, jego jednoczesną kompleksowość i prostotę, a także bogatą historię. Jest bardzo wygodny, cienki, nosi się tak dobrze jak Cartier. Mogę w końcu powiedzieć: „Reverso mnie zachwyca, bo wielkim zegarkiem był”. Na pewno jeszcze nie jeden zawita na mój nadgarstek.