poniedziałek, 20 września 2021
Świat biznesuRozwód ze skandalem w tle

Rozwód ze skandalem w tle

Dlaczego rozstali się Bill i Melinda Gatesowie najbardziej wpływowe małżeństwo na świecie?

Bill Gates (w październiku skończy 66 lat) to ikona współczesnego świata. Człowiek, który tworząc w latach 80. system operacyjny dla komputerów osobistych Windows, nie tylko stał się najbogatszym człowiekiem świata (dziś wartym ok. 130 mld dol., czyli więcej niż roczne dochody polskiego budżetu), ale też jednym z najpotężniejszych. Chociaż dziś jest „tylko” czwartym pod względem majątku człowiekiem na świecie, to wpływy na pewno ma większe niż dwójka najbogatszych Elon Musk (ten od elektrycznych aut Tesla i podboju kosmosu) i Jeff Bezos (ten od Amazona, największego domu towarowego na świecie). Ma on ambicję zmieniać świat. Ratować go przed niszczycielską i bezmyślną działalnością człowieka. Kilka tygodni temu świat obiegła szokująca informacja. Gates rozwodzi się ze swoją żoną Meliną (ślub zawarli w 1994 r.) i matką trójki dzieci. Sensacją nie jest sam rozwód, ale jego powody. Otóż do mediów przeciekło, że małżeństwo Gatsów rozpada się przez relację Gatsa z Jeffreyem Epsteinem (1953-2019). Ten ostatni, to najsłynniejszy milioner, pedofil i stręczyciel. Oficjalnie popełnił samobójstwo w celi więziennej w Nowym Jorku 10 sierpnia 2019 r. Nieoficjalnie wciąż nie wykluczono zabójstwa lub zmuszenia do samobójstwa. Epstein bowiem nie tylko sam gwałcił dziewczynki (lub niepełnoletnie), ale także prezentował ich „usługi” bogatym i wpływowym. Jak głęboko sięgała ta afera, pokazuje sprawa syna królowej Wielkiej Brytanii Elżbiety księcia Yorku Andrzeja. Jedna z ofiar Epsteina ujawniła, że była zmuszona trzykrotnie do seksu z księciem. Na dowód swoich słów pokazała zdjęcie z nim, że na którym ten ją obejmuje. Książę zaprzeczył zarzutom, ale w sposób bardzo nieprzekonujący, by nie rzec, na pewno kłamliwy, i został wydalony z życia publicznego rodziny królewskiej. Oficjalnie zrezygnował na własną prośbę. Faktycznie była to decyzja sędziwej królowej, która chciała ratować dobre imię rodziny królewskiej.

W bliskim otoczeniu Epsteina pojawiali się: były amerykański prezydent z ramienia demokratów Bill Clinton, miliarderzy tacy jak Leslie Wexner i Leon Black, laureaci Nagrody Nobla (Murray Gell-Mann i Frank Wilczek), jeden z najskuteczniejszych amerykańskich prawników Alan Dershowitz (też publicznie oskarżony o korzystanie z „usług” seksualnych oferowanych przez Epsteina).

Epstein i Gates spotkali się po raz pierwszy twarzą w twarz wieczorem 31 stycznia 2011 r. W kamienicy Epsteina na Manhattanie.

Media ujawniły, że Melinda Gates chciała rozwodu już w 2019 r. – po samobójstwie Epsteina. Relacje ze zwyrodnialcem miała mieć mu jednak już od 2013 r. Szokujące jest bowiem to, że już w 2008 r. Epstein został skazany (na podstawie ugody i przyznania się do winy) na 1,5 roku więzienia za stręczycielstwo dwóch dziewczynek poniżej 18 roku życia. Wyrok ten, jak wiadomo po latach, był skandalicznie łagodny w stosunku do materiału dowodowego. Dziś wiadomo, że Epstein prowadził swój seksualny „biznes” w powiązaniu z ludźmi tajnych służb różnych państw (mowa przede wszystkim o Izraelu i USA), stąd jego status „nietykalnego”. Publicznie znane są zdjęcia Epsteina i Gatesa z 2011 r. z przyjacielskich spotkań. Dla żony najbogatszego człowieka globu relacje przyjacielskiej jej męża z takim potworem okazały się nie do przełknięcia. Szczególnie, że gdy spotkała ich razem w 2013 r., zażyczyła sobie zakończenia wszelkiej współpracy i znajomości. Po śmierci Epsteina w sierpniu 2019 r. dziennikarze szczegółowo opisali relacje jego i Gatesa. Zadaniem bliskich Melindy opis ten ją zabolał i zaszokował i dlatego już wówczas zapadła decyzja o rozwodzie.


Niesamowity pan Epstein

Co takiego miał w sobie Jeffrey Epstein, że jako skazany przestępca seksualny wciąż potrafił pozostać w bliskim otoczeniu potężnych i sławnych mężczyzn? Chodziło nie tylko o Billa Gatesa. W jego towarzystwie pojawiali się były amerykański prezydent z ramienia demokratów Bill Clinton, miliarderzy tacy jak Leslie Wexner i Leon Black, laureaci Nagrody Nobla (Murray Gell-Mann i Frank Wilczek), jeden z najskuteczniejszych amerykańskich prawników Alan Dershowitz (też publicznie oskarżony o korzystanie z „usług” seksualnych oferowanych przez Epsteina).


Szokujące jest to, że Gates wszedł w bliskie relacje z Epsteinem już po tym jak był on skazany za przestępstwa seksualne. „Nie miałem żadnych relacji biznesowych ani przyjacielskich z Epsteinem” – tłumaczył się Gates w „The Wall Street Journal”. Dziennikarze ustalili jednak, że od 2011 r. spotykał się z Epsteinem wiele razy. W tym co najmniej trzy razy w jego pałacowej kamienicy na Manhattanie, która miała być luksusowym burdelem, bardzo mocno naszpikowanym sprzętem nagrywający. Fakt tych spotkań potwierdziło dziennikarzom kilkanaście osób. Wiadomo było, że przebywał tam przynajmniej raz do późna w nocy. A przecież jest oczywiste, że ustalenia dziennikarzy nie wyczerpują prawdziwej listy kontaktów Epsteina z Gatesem.
Na pewno nie były to relacje tylko prywatne. Pracownicy fundacji Gatesa wielokrotnie odwiedzali rezydencję Epsteina. Sam Epstein zaś chciał wspólnie z Fundacją Billa i Melindy Gatesów oraz JPMorgan Chase założyć wielomiliardowy fundusz charytatywny. Miał on generować Epsteinowi ogromne dochody.


„Jego styl życia jest bardzo odmienny i intrygujący, chociaż na mnie nie zadziała” – napisał do kolegów w 2011 r. Gates po swoim pierwszym spotkaniu z Epsteinem. Komentując ten mail Bridgitt Arnold, rzeczniczka prasowa Gatesa, powiedziała, że ​​odnosił się on „tylko do wyjątkowego wystroju rezydencji Epsteina – i zwyczaju spontanicznego zapraszania znajomych na spotkanie z panem Gatesem”. „W żaden sposób nie miało to wyrażać zainteresowania ani aprobaty” – tłumaczyła rzecznika Gatesa.

Magnesem Epsteina nie były tylko usługi seksualne, które oferował wybranym. Po prostu utrzymywał relacje z najpotężniejszymi ludźmi na świecie.


Magnesem Epsteina nie były tylko usługi seksualne, które oferował wybranym. Po prostu utrzymywał relacje z najpotężniejszymi ludźmi na świecie. Im więcej ich miał, tym łatwiej było mu pozyskać kolejnych. Najlepszy scenariusz relacji Gatesa z Epsteinem zakłada, że „przymknął oko” na fakt, że to skazany przestępca seksualny, właśnie z powodu jego kontaktów i wpływów.
„Bill Gates żałuje, że kiedykolwiek spotkał się z Epsteinem i przyznaje, że robienie tego było błędem” – przekazała jego rzeczniczka. „Bill Gates zdaje sobie sprawę, że świetne pomysły Epsteina związane z filantropią dały mu niezasłużoną platformę, która była sprzeczna z osobistymi wartościami pana Gatesa i wartościami jego fundacji” – podsumowała.


Epstein i Gates spotkali się po raz pierwszy twarzą w twarz wieczorem 31 stycznia 2011 r. w kamienicy Epsteina na Manhattanie. Dołączyła do nich Eva Andersson-Dubin, była miss Szwecji, z którą pan Epstein kiedyś chodził na randki, oraz jej 15-letnia córka. Mężem byłej miss jest miliarder Glenn Dubin, przyjaciel i wspólnik Epsteina. Dubin odmówił skomentowania dziennikarzom tego spotkania. Rozpoczęło się o godzinie 8 i trwało kilka godzin. Epstein następnie chwalił się spotkaniem w e-mailach do przyjaciół i współpracowników. „Bill jest wspaniały”. „Bardzo atrakcyjna Szwedka i jej córka wpadły do ​​mnie, a ja zostałem tam do późna” – tak z kolei opisywał to spotkanie Gates w mailu do kolegów. W tym samym czasie powołano fundację charytatywną, o której obaj rozmawiali.


Gates Foundation i JPMorgan połączyły siły, aby stworzyć Global Health Investment Fund (Globalny Fundusz Opieki Zdrowotnej). Jego celem było zapewnienie „inwestorom indywidualnym i instytucjonalnym możliwości finansowania globalnych technologii medycznych, które pomogą ocalić miliony istnień w krajach o niskich dochodach”.


Gdy dopracowywano szczegóły funduszu, Epstein, ważny klient i partner JPMorgan, domagał się uczestnictwa przy tworzeniu projektu. Według pięciu osób zaangażowanych w rozmowy (obecnych i byłych pracowników Gates Foundation i JPMorgan) oprócz pieniędzy Gatesa Epstein planował zebrać darowizny od swoich przyjaciół. Chciał też prowizji – 0,3 proc. opłat od zebranych pieniędzy, czyli 3 mln dolarów z każdego zebranego miliarda. O tej prowizji Gates miał nie wiedzieć.


Ciekawostką jest fakt, że Epstein sam z siebie zapewnił biorących udział w projekcie, że gdyby jego nazwisko, z racji wyroku, który na nim ciążył, zostało uznane za obciążenie, to on może się „schować”. Sam jednak porównał to, za co został skazany do „kradzieży bajgla” w sklepie.


Gates i Epstein widywali się jeszcze przez ponad dwa lata wiele razy. Fundusz, który mieli powołać do życia, nie powstał. Gates leciał np. samolotem Epsteina w marcu 2013 r. z lotniska Teterboro w New Jersey do Palm Beach na Florydzie. Według Gatesa nie miał pojęcia, że był to samolot Epsteina. Udokumentowano też ich kolejne spotkanie pół roku później w Nowym Jorku. W październiku 2014 r. Gates przekazał 2 miliony dolarów Media Lab Massachusetts Institute of Technology (ML MIT), laboratorium uczelni technicznej, uchodzącej na najlepszą na świecie. I tutaj ciekawostka, przelew ten został opisany przez pracowników uczelni jako „prezent pana Epsteina”. Rzecznik Gatesa napisała dziennikarzom, że nie było takiej intencji, aby ów przelew tak był traktowany lub że Epstein miał jakiś wpływ na wydanie tych pieniędzy.


Właśnie wtedy ich relacje uległy drastycznemu pogorszeniu. Epstein poskarżył się znajomemu pod koniec 2014 roku, że Gates przestał z nim rozmawiać. Relacja Fundacji Gatesa z Epsteinem były jednak utrzymywane aż do końca 2017 r. „Z biegiem czasu Bill Gates i jego zespół zdali sobie sprawę, że pomysły Epsteina nie były uzasadnione i wszelkie kontakty z nim zostały przerwane”.
Borys Nikolić, doradca i wspólnik Billa Gatesa (i jego żony Melindy) został wyznaczony przez Epsteina jako „zastępczy wykonawca” jego testamentu zaledwie na kilka dni przed samobójczą śmiercią. Było to na wypadek, gdyby główni wykonawcy nie chcieli się podjąć zadania. Przed sądem Nikolić odmówił przyjęcia tej funkcji. Publicznie powiedział, że był „zszokowany”, gdy został wymieniony w testamencie Epsteina. W oświadczeniu dla „The Times” napisał: „Bardzo żałuję, że spotkałem pana Epsteina”.

Jak głęboko sięgała ta afera, pokazuje sprawa syna królowej Wielkiej Brytanii Elżbiety księcia Yorku Andrzeja. Jedna z ofiar Epsteina ujawniła, że była zmuszona trzykrotnie do seksu z księciem. Na dowód swoich słów pokazała zdjęcie z nim, na którym ten ją obejmuje. Książę zaprzeczył zarzutom, ale w sposób bardzo nieprzekonujący, by nie rzec, na pewno kłamliwy, i został wydalony z życia publicznego rodziny królewskiej.

Rysa na krysztale

Gates przez lata uchodził za „wrażliwego miliardera”. Nie miał tak fatalnego PR jak Jeff Bezos czy Elon Musk, którzy przedstawiani byli, nie bez podstaw, jako bezduszni kapitaliści, nastawieni tylko na zysk.
Gates, sympatyczny okularnik, często chodzący w sweterku, to symbol człowieka niestandardowego, może nawet lekko aspołecznego (niektórzy podejrzewają, że ma tzw. zespół Aspergera, czyli lekką formę autyzmu). Gdy Bill i Melinda decydowali się czy mają się pobrać, to w sprawie ślubu zapisał sobie wszystkie „za” i „przeciw”, które widzi. Jego firma Micorsoft była wówczas warta „zaledwie” 35 mld dolarów.


Ta trochę nadzwyczajna racjonalność i chłód kalkulacji może po części tłumaczyć fatalne wizerunkowo relacje Gatesa z Epsteinem. Po prostu nie ma on naturalnego wyczucia, co „wypada”, a co nie.
Gates, co ciekawe, nie spisał z żoną intercyzy przed ślubem. To był celowy zabieg. Jego zapobiegliwość i umiejętność przewidywania jest bowiem legendarna. Gdy brał ślub na Hawajach, na wszelki wypadek zarezerwował wszystkie dostępne helikoptery, aby wścibscy nie mogli im przeszkadzać.

fot. PAP/JULIEN DE ROSA

Troskliwi miliarderzy

Od blisko 15 lat Bill Gates nie zajmuje się już codziennym zarządzaniem Microsoftem. Skupił się na tym, aby jak najbardziej efektywnie rozdać swój ogromny majątek. W 2010 r. złożyli publicznie (wspólnie z przyjacielem, największym inwestorem giełdowym świata – Warrenem Buffetem) tzw. „The Giving Pledge”, czyli Przysięgę Rozdawania, według której jeszcze za życia rozdadzą przynajmniej połowę swojego majątku. Są na najlepszej drodze do dotrzymania tej obietnicy, bo na razie rozdali ok. 50 mld dolarów, czyli ponad 200 mld zł. To mniej więcej tyle, ile wynoszą roczne dochody budżetu państwa polskiego. Zarówno Bill, jak i Melinda są zwolennikami filozofii Petera Singera, który spopularyzował zwrot „efektywnego altruizmu”, czyli że pieniądze powinny trafiać tam, gdzie mogą spowodować największą pozytywną zmianę. Ci, którzy rozdają własne pieniądze, a wcześniej je zarobili, mają naturalny talent do znajdywania takich inwestycji. W gruncie rzeczy trafiona inwestycja charytatywna niewiele się różni od trafionej inwestycji biznesowej. Tylko sposób wyliczania „stopy zwrotu” jest inny. Singer nagrodził ich zaangażowanie komplementem, że małżeństwo Gatesów to najbardziej efektywni altruiści w historii świata.


Jak to działa w praktyce, okazało się we wrześniu 2019 r. Na kilka miesięcy przed wybuchem epidemii koronawirusa Gates przekazał niemieckiej firmie BioNTech 55 mln dolarów (ponad 220 mln zł) na badania nad szczepionkami przeciwko nowotworom w oparciu o technologie modyfikacji genetycznych mRNA. To właśnie ta firma wspólnie z amerykańskim Pfizerem opracowała szczepionkę przeciwko koronawirusowi. Już po wybuchu epidemii Gatesowie przekazali na jej zwalczanie kolejne 2 mld dolarów.
Wszystko to w połączeniu z faktem, że Gates od kilku lat już mówił o tym, że światu zagraża globalna epidemia jakiegoś wirusa, doprowadziło do popularyzacji tzw. spiskowych teorii o tym, że to Gates stoi za celowym wywołaniem epidemii, aby dzięki kryzysowi przejąć władzę nad światem. Dochodziło do takich absurdów jak sugestie, że szczepionki Gatesa będą zawierać specjalne „czipy”, które umożliwią potem sterowanie i szpiegowanie ludzi.

Podział po rozwodzie

Pierwsza rozprawa rozwodowa będzie mieć miejsce prawie za rok – na początku 2022 r. Nie wiadomo, czy rozwód będzie tak spokojny jak małżeństwo. Fakt, że wypłynęła sprawa relacji Gatesa z Epsteinem, też nie jest przypadkiem. Przy tak ogromnych pieniądzach, jakimi dysponują obie strony, nie trudno o emocje. Ale wojny raczej nie będzie. Pieniędzy do podziału jest bowiem tak dużo, że dla każdego starczy.


Psycholodzy, komentując w mediach rozstanie pary, twierdzą, że wcale nie jest to nic nadzwyczajnego. Ludzie w podeszłym wieku nie tylko żyją dłużej i zdrowiej, ale także dostrzegają więcej możliwości. Dlatego stali się nieco bardziej wybredni, jeśli chodzi o poziom szczęścia. Nie chcą iść na kompromis, a ta para nie musi siebie znosić z powodów ekonomicznych. „Ci, którzy nie mają presji finansowej, aby być razem, mają tak naprawdę mniej ograniczeń w pozostaniu razem, jeśli trafią na okres, w którym są mniej szczęśliwi i gdzie oddanie słabnie” – mówi Scott Stanley, profesor naukowy i dyrektor Center for Marital and Family (Centrum Małżeństwa i Rodziny) na Uniwersytecie w Denver.


Chyba że górę wezmą emocje. Jeszcze rok temu Melinda udostępniła post na swoim koncie na Instagramie, w którym zauważyła, że ​​Nowy Rok był dla niej zawsze wyjątkowy, ponieważ dla niej i męża był to „okazja do świętowania ślubu”. „Wciąż zdumiewa mnie, jak pełne może być serce” – dodała. „Szczęśliwa rocznica z człowiekiem, który każe mi tańczyć przez całe życie”.


Czekanie rok na rozprawę mówi, że chyba zainteresowane strony chcą tego uniknąć. Gates jest oczywiście altruistą i filantropem, ale nie bezinteresownym. Gdy ogłoszono apele, aby koncerny farmaceutyczne zrezygnowały z ochrony patentowej swoich wynalazków, aby każdy kraj mógł sam produkować szczepionki, wypowiedział się zdecydowanie przeciwko temu rozwiązaniu. Sugerował, że może to przynieść opłakane skutki, bowiem pojawią się źle przygotowane, szkodliwe, szczepionki, które podważą zaufanie do samego procesu. To kontrowersyjny argument. Twórca szczepionki na polio pochodzący z Białegostoku Albert Sabin (Saperstein), gdy w 1960 wymyślił szczepionkę, która zniszczyła polio, nie opatentował jej, bo uznał, że to niemoralne, aby zarabiać na produkcie, który może ratować życie.


Podobnie wygląda zderzenie deklarowanej troski przez Gatesa o planetę, z trybem jego życia. Chociaż napisał książkę „Jak uniknąć klimatycznej katastrofy”, bynajmniej nie zrezygnował z czterech odrzutowców, 10 domów (w tym naprawdę ogromnych) i niezliczonej liczby helikopterów i aut, z których korzysta.


Wydaje się, że Gates jako altruista i dobroczyńca ludzkości chce ustanawiać zasady, których przestrzegać będą musieli „szaraczkowie”. Elita zaś, do której bezapelacyjnie on się zalicza, będzie żyć tak jak do tej pory, czyli na tyle, na ile ich stać. Takie podejście też tłumaczy brak oporów przed kontaktami z ludźmi w rodzaju Epsteina. Zasady w końcu obowiązują tylko zwykłych śmiertelników.