FelietonNowe technologie i metodyka pracy wywiadu
Marcin Faliński
Marcin Faliński
Emerytowany oficer wywiadu, pisarz

Nowe technologie i metodyka pracy wywiadu

Czy narzędzia tzw. sztucznej inteligencji w pracy służb specjalnych będą dawały nieprawdopodobną przewagę nad przeciwnikiem? Czy ten, kto szybciej to zrozumie, zapewni sobie nad konkurencją przewagę nie do pokonania?

Wielu oficerów, którzy karierę zaczynali w świecie analogowym lat 80., kiedy praca operacyjna wywiadu oparta była głównie na werbowaniu i pozyskiwaniu osób do współpracy (HUMINT) i zdobywaniu w ten sposób informacji, zarzuca Agencji Wywiadu, że otworzyła się w poszukiwaniach kandydatów do służby na Internet, targi pracy, spotkania na wyższych uczelniach. Jednak współczesny wywiad w coraz większym stopniu potrzebuje określonych specjalistów. Specjalistów pozostających na swoistym styku ze światem nauki, technologii AI, informatyki, matematyki, techniki dronowej, analizy zobrazowań satelitarnych (GEOINT) i dającym ogromne możliwości wywiadowcze wywiadem radioelektronicznym (SIGINT).

Naturalnie, człowiek zawsze pozostanie najsłabszym ogniwem każdego systemu, który wywiad chce pokonać w swoim wyścigu po wyprzedzające i potwierdzone informacje, i będzie szukał tego ogniwa, ale nie oznacza to, że równolegle nie będą za tym szły działania w innych sferach. Te sfery będą się przeplatać, a odbierany obraz rezultatów ich działania będzie w zależności od zakładanych celów wywiadowczych odpowiednio zamazywany, wyostrzany, zmieniany czy w końcu tworzony od nowa.

Najwięcej emocji wzbudzają w ostatnich latach naturalnie technologie związane z narzędziami tzw. sztucznej inteligencji i wskazywanymi przez ekspertów kierunkami rozwoju sieci neutronowych i komputerów kwantowych. Tu mamy pierwsze bariery rozwoju tych technologii, które próbują wykorzystywać działania wywiadu znane od tysięcy lat. Jak wiadomo, takie sieci, bazy danych, magazyny serwerowni wymagają dużych nakładów energii czy rozbudowanych systemów chłodzenia. Stąd media donosiły, że za sprawą grenlandzką, podniesioną przez prezydenta Donalda Trumpa, i za zakulisowymi działaniami zapewne służb wywiadowczych nie stała tylko kwestia tzw. przejścia północnego czy korzyści politycznych, ale właśnie sprawa rozbudowy infrastruktury dla nowych możliwości związanych z technologiami AI. Również w kontekście surowców, które są potrzebne do realizacji takich zamierzeń. Zimna okolica oznacza znacznie mniejsze koszty chłodzenia.

Służby wywiadowcze nie tylko dużych krajów takich jak USA, Chiny, Rosja, UK, Francja, a ostatnio nadrabiający zaległości poprzez swoje dotychczasowe, pacyfistyczne podejście do pracy wywiad niemiecki BND, ale i takich krajów jak Szwecja, Estonia czy Polska zrozumiały, że technologie AI mogą być świetnym i użytecznym narzędziem wpływu na korzystne dla nich rozwiązania, kontrolowanie sytuacji u przeciwnika, a także po prostu prowadzenia z nim zmagań poprzez sianie spustoszenia w ludzkich umysłach, czyli na froncie wojny hybrydowej czy kognitywnej…. Tym bardziej że granice między stanem pokoju i stanem wojny wydają się nieostre, niejasne, mało oczywiste dla przeciętnego człowieka, na którym poprzez odpowiednie oddziaływanie prowadzone są takie operacje wywiadowcze.

Mówi się, że infosfera i cybersfera są obecnie wywiadowczym obszarem walki. Kiedy następują uderzenia sabotażowe, dywersyjne, hakerskie na systemy techniczne, mające wpływ na nasze życie, widzimy to, odczuwamy, często intensywnie. Kiedy atakuje się nasze serca, umysły i emocje, nie widać tego. To zostaje w człowieku i da dopiero znać przy np. decyzjach politycznych, wyborczych, społecznych. Oczywiście można sobie zadać pytanie, jak wysoki jest w Polsce poziom zrozumienia tych wyzwań u decydentów politycznych i osób kierujących służbami specjalnymi. Niestety, na to pytanie nie będziemy znać odpowiedzi, a w każdym razie nie powinniśmy ze względu, jak to podkreślam w moich felietonach, specyfikę pracy służb specjalnych.

Schodząc niżej w tych rozważań ze skali ogólnospołecznej na indywidualną sytuację pojedynczego człowieka, technologie AI wychodzą najbardziej naprzeciw zapotrzebowaniu zgłaszanemu przez służby specjalne, a szczególnie wywiad. To wywiad, pracując tradycyjnie „na człowieku”, docierając do niego i werbując go do współpracy, interesuje się sprawami dotykającymi tematów osobistych oraz relacji społecznych ich celu. Narzędzia AI w takim procesie rekrutacyjnym w zależności od przyjętego kierunku działania mogą np. podbijać poczucie samotności człowieka, zakłócać jego intymność, dostarczać satysfakcji, a także wchodzić dosłowne do domów, mieszkań, kuchni, łazienek i sypialni poprzez różnego rodzaju urządzenia. Przypomnę sprawę choćby chińskich ekspresów do kawy czy samochodów z tego kraju w kontekście szpiegostwa. Bez narzędzi AI nie byłaby możliwa do prowadzenia analiza tak wielkiej ilości danych.

Czy można się przed tym bronić – przed działaniami wrogich służb państw będących naszymi przeciwnikami? Zapewne nie do końca jesteśmy bezbronni. Najważniejsza jest edukacja z zakresu szeroko rozumianego bezpieczeństwa i to już od ostatniej grupy przedszkolnej. Niestety, wciąż w Polsce nie dopracowaliśmy się takiego modelu. Podejmowane akcyjne działania nie są przyjęte systemowo i są z zasady niewystarczające. Każdy zaś miesiąc, każdy semestr, każdy rok, to czas dla naszego przeciwnika. Czy decydenci polityczni niezależnie od opcji to rozumieją? A może nasz przeciwnik pracuje nad tym, aby tego nie rozumieli?